Dowcip 1101
Żona chciała się przypodobać mężowi, więc poszła do fryzjera, "strzeliła" sobie cool fryz. Przychodzi do domu... a mąż nic - czyta gazetę nawet nie zauważył żadnej zmiany. Na następny dzień myśli: "Trzeba sobie zrobić porządny makijaż to na pewno zauważy." Tak też zrobiła. Przychodzi do domu a mąż nic nie zauważył. Na trzeci dzień poszła kupić jakieś wdzianko. Mąż nadal jej nie zauważa. Więc sobie myśli on mnie w ogóle nie zauważa jutro założę maskę przeciwgazową. Nazajutrz siedzą sobie przy obiadku. Mąż spogląda znad gazety, patrzy, patrzy i mówi:
- A coś ty sobie, k**wa. brwi ogoliła!?
Kategorie:
- » Baba u Lekarza
- » Bin Laden
- » Cyrk
- » Frankenstein
- » Historyczne
- » Kącik Belfra
- » Komputerowe
- » Napisy na murach
- » O Adamie Małyszu
- » O Alkoholikach i alkoholu
- » O Anemikach
- » O Babciach
- » O Blondynkach
- » O Dziadkach
- » O Fryzjerach
- » O Góralach
- » O Jasiu
- » O Jskiniowcach
- » O Kobietach
- » O Kosmosie
- » O Księżycach
- » O Lekarzach
- » O Małżeństwie
- » O Pijakach
- » O Polaku Niemcu i Rusaku
- » O Policji
- » O Prawnikach
- » O Sąsiadach
- » O Sekretarkach
- » O Studentach
- » O Szefie